piątek, 1 października 2010

Show must go on.

I powrót do tego wszystkiego.
Niby już innego, niby znowu inaczej, a jednak dalej to samo.
To samo w środku mnie.
No może więcej rozgoryczenia, ostrożności
mniej zaufania i złudnych nadzieji.
Ale nadal to coś się we mnie bestialsko tli.
Głupia naiwna idiotka, która nie potrafi ogarnąć siebie i swojego życia.
Nie wiem jak to będzie. Cholernie się boję, ale taka kolej rzeczy.
Co ma być to będzie, a jak już będzie to trzeba się z tym zmierzyć.
Tylko czy wystarczy sił ? Kiedy powiem sobie....dość ? Tak ostatecznie?
Chyba wraz z końcem mojego istnienia.

But it's time to face the truth,
I will never be with you.

Brak komentarzy: