Tylko jak kurwa zmienić swoją naturę?
Wiecznie miła i pokojowo nastawiona.
Nigdy nic nikomu nie powiem przykrego,bo...nie potrafię, bo mi zaraz z tym źle. A co pomyślę to moje.
A przez to właśnie tak od ludzi można dostać po dupie, bo się przyzwyczaili, że jestem taka a nie inna.
Bo się nauczyłam, że choćbym miała racje to ludzie i tak nie przyznają się do swojego błędu.
Ślepe bezczelne świnie.
Racja jest jak dupa, każdy swoją ma, nie?
Noi własnie z takim przekonaniem nauczyłam się żyć.
Ale z każdym dniem jest coraz trudniej, bo poziom frustracji narasta.
Ostatnio czuję się cholernie samotna. Czuję, że nikogo nie mam tutaj.
A nawet jak już o kimś pomyślę ...to już się zastanawiam, czy na pewno jej mogę coś powiedzieć?
Zaufać?
Tak trzeba uważać na każdym kroku, na każde słowo.
Zwłaszcza teraz jak Magda i Aśka wielkie przyjaciółki.
Myślałam, że jest ok między mną a Aśką. Ale to tylko pozory.
Totalny dystans, którego nie potrafię pokonać. A na siłę nie ma sensu, więc się odsuwam.
Męczy mnie ta gra pozorów. Bardzo.
Bo trzymam z Tobą M. Mimo wszystko. Ale czy to wszystko jest tego warte?
Jedynie Ty teraz jesteś jakby przy mnie.
Nadal nie wiem w jakim stopniu mogę Ci zaufać. Zresztą jesteś facetem, więc nie nadajesz się do słuchania tych emocjonalnych bredni, więc udaję, że jest ze mną wszystko ok.
Bo chcę żeby między nami było ok, przynajmniej tyle.
A czy będzie? Nie wiem. Wiem jedno : potrzebuję Cię.
A Ty nie jesteś takim zimnym draniem na jakiego wyglądasz.
Wiosna przyszła, pogoda się poprawiła, powinnam być wesoła czy coś.
A ja taki wkurw mam od kilku dni, że poezja.
I tylko każdego dnia ktoś go podsyca.
Jestem dziwna, zawsze byłam. Żyję w swoim jakimś własnym świecie samotności,niezrozumienia i nienawiści do świata oraz ludzi. Krzyczę w środku a na zewnątrz jestem oazą spokoju.Chyba tak pozostanie.
Za gruba skorupa żeby ktoś się przez nią przebił.
Kurwa. Ja pierdole. A miałam przestać narzekać.