środa, 9 marca 2011

Your eyes aren’t blue, but I still see seas within.

Trochę...nie ogarniam sytuacji. I trochę mnie ona przerasta.
Tak nagle to wszystko nabrało obrotów....w dobrym kierunku?
Nie wiem czy w dobrym. Boję się myśleć, że w dobrym.
Boję się, że za chwilę znów będę przez Ciebie płakać.
A Ty znowu będziesz na to obojętny.
Jakoś jesteśmy bliżej, bliżej niż kiedykolwiek.
Tak jakbyśmy zaczynali ... od nowa?
A ja od nowa się Tobą fascynuje. Ale z umiarem i rozsądkiem.
Nie jak zakochana nastolatka, jakieś wielkie wzloty. Po prostu czuje jakiś spokój?
Że jest tak jak powinno być, bez naciskania.Rozmawiając z Tobą momentami widzę dojrzałego człowieka, który liczy się ze mną i stara się, żebym się trochę bardziej otworzyła, więcej mówiła.
Ostatnio bardzo mnie zaskakujesz. Zresztą kiedy tego nie robiłeś.
Moja intuicja mnie nie zawiodła, czułam, że będziesz chciał u mnie zostać na noc.
Sam o to zapytałeś, powiedziałeś, że chcesz. Uwielbiam gdy mnie całujesz, gdy się przytulasz.
"Chcesz się kochać?...Bazinga! Żartowałem. Nie powinienem z czymś takim wyskakiwać. Zresztą sex mógłby wszystko popsuć."
Zamarłam.Zaniemówiłam. Nie miałam pojęcia jak zareagować. To nie chcesz mnie po prostu przelecieć i zostawić dla kolejnej? Czy to Twoja kolejna gra słowna?
"Wiesz, Aśka kiedyś chciała po imprezie u mnie spać....powiedziałem jej, że u mnie spać możesz tylko Ty."
Tak, uwielbiam się obok Ciebie budzić.

A wczoraj? Wróciłam z zajęć i założyłam, że jedyne na co dziś mogę liczyć to na sms od Ciebie z życzeniami.Tak jak w zeszłym roku.
A tu nie dość, że sms, to propozycja wyjścia na browar na miasto. Ostatni raz byliśmy tak rok temu. Wychodzę z budynku a Ty mnie witasz bukietem żółtych tulipanów.Od tej pory moje ulubione. Ciekawe jaką miałam minę. Pewnie typu WTF? Czy to napewno Ty człowieku?
Było miło. Bardzo, zwłaszcza na koniec.
A teraz tak się cholernie boję, ile łez przyjdzie mi zapłacić za te kilka miłych chwil?
She's won the battle but now comes the fear.
O nic Cię nie pytałam. Znowu stchórzyłam. Nie chciałam niezręcznej rozmowy.
Nie padły żadne deklaracje. Nie wiem jak będzie dalej. Życie pokaże.
Tylko czekać, aż się wszystko spierdoli.



Lady puff. Martwię się o Ciebie, mimo że nie gadamy codziennie, jesteśmy pogrążeni w swoich problemach i nie mogę być ciągle przy Tobie. Myślami jestem wierz mi. I boję się, że już zbyt dużo na siebie bierzesz i w sobie nosisz. Nie chcę Cię stracić, bo jesteś dla mnie bardzo ważna.

Brak komentarzy: